
01-2015, 5 Komentarzy

01-2015, 2 Komentarze

01-2015, 4 Komentarze

12-2014, 3 Komentarze

12-2014, 3 Komentarze

12-2014, Brak komentarzy

12-2014, 1 Komentarz

11-2014, 1 Komentarz

11-2014, 1 Komentarz

11-2014, Brak komentarzy

11-2014, 1 Komentarz

11-2014, 1 Komentarz
Czas przygotowania: powyżej 60 minut
Składniki: mąka pszenna, miód, margaryna, jajko, cukier, soda oczyszczona, kakao, przyprawa do piernika.
Dieta: bez ograniczeń, wegetariańska
|
Kategoria: ciasta i desery
Data wpisu: 17.12.2o13 Nr katalogowy: KS100056 |
|
Składniki i proporcje:
Przydatne akcesoria i osprzęt:
Przygotowanie:
Wszystkie składniki ciasta dokładnie zagnieść ze sobą. Następnie na stolnicy oprószonej mąką rozwałkować ciasto na placek o grubości około 5 mm. Z tak przygotowanego ciasta wykrawać dowolne kształty. Pierniczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 175-180 stopni C z włączoną grzałką góra-dół. Większe pierniczki piekłam 9 minut, małe 8 minut. Blaszkę z pierniczkami wyjmujemy w całości z piekarnika aby uniknąć przypalenia się ciasteczek. Pierniczki będą jeszcze nieco miękkie, gdy będziemy je wyjmować z piekarnika - stwardnieją po ostygnięciu. Tak przygotowane pierniczki można dekorować roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą lub lukrem, są również bardzo smaczne bez żadnych dodatków.
Dodatkowe informacje:
Nie ukrywam, że w tym roku miał miejsce mój debiut pierniczkowy - a to za sprawą mojej koleżanki, od której dostałam ten przepis. Pierniczki w wersji debiutanckiej wyszły bardzo dobre a ile przy tym było radości ... :)
WARTO ZOBACZYĆ I POSMAKOWAĆ:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ:
Dodanie komentarza w serwisie KOPALNIA SMAKU jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.
Aby przy komentarzach pojawiał się awatar (obrazek) należy mieć konto w serwisie www.gravatar.com
Śliczne, takie mocno brązowe. Muszą być smakowite.
A widziałaś przepis na ciasteczka z żurawiną i pistacjami? Zerknij w wolnej chwili http://apetytnaogrod.blog.onet.pl/2013/12/04/cranberry-noel-ciasteczka-z-zurawina-i-pistacjami/ Pozdrawiam, Iza